środa, 28 kwietnia 2010

Indygo....

Ponieważ nie mogę się ogonić od komunistek... a nie bardzo lubię je robić... 
( bo ciągle trzeba uważać, żeby czegoś nie pociapać, nie pobrudzić..) 
dzisiaj - tak dla zdrowotności - zrobiłam inne zamówienie:


Pudełko otwierane do góry 
( moje ulubione- mimo, że za każdym razem kombinuję, jak to ma być)



I Karteczka składaczek - oczywiście...


A związane  metalowe obrączki mam z jakiejś bluzeczki,  co  mi się już dawno znudziła...

I notesik w prezencie dla mojej stałej klientki:


Notesik dzięki uprzejmości Leny - oczywista - dzięki Kochana

Komunistkami nie będę Was zanudzać, bo samej nie chce mi się ich oglądać...
...A jeszcze tyle mam ich zrobić....

Ale jutro znowu śluby jadą- będzie dobrze!

Pozdrawiam i zmykam:)
xoxo Malina

5 komentarzy:

Ludkasz pisze...

a wszystko takie śliczne:)

Monia pisze...

Bardzo fajny ślubny komplet, w niebanalnych kolorkach. Notes też super:)

Po prostu "Karteczki" pisze...

Super,super,super!

zielonooka pisze...

alez mi sie ten notes spodobal:)-piekny

JaMajka pisze...

Mmmm, przepiękny! :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin