Witam w Nowym Roku!
Pierwszy składak w tym roczku - miał być gotowy w grudniu-
ale przecież ja zawsze muszę wszystko na ostatnią chwilę....
Podobno, jaka wigilia , taki cały rok....
To ja mam przewalone- biegałam między pracą a dentystą, tłukłam wszystko po drodze
i w ogóle jeden wielki chaos panował dookoła...
No i na efekt nie trzeba długo czekać:
angina panuje na całego, do tego afty i ogólnie samopoczucie malucha tragedia,
papiery sklepowe w opłakanym stanie,
remanent w lesie...
...Jedynie dom udało mi się doprowadzić do jako -takiego wyglądu...
Ale za to nauczyłam się piec placki- pierwszy sernik i szarlotka były pyszne!!!!
Pozdrawiam serdecznie!!!




.jpg)











.jpg)
.jpg)
.jpg)

























