Podusię drukowaną sobie sprawiłam:
A potem notesy na zamówienie:
Baza i ramka ze Scrapińca, a resztę wyzbierałam w pracowni
A fartuszek w/g Agi ze Scrappassion
Moje remonty dalej nie skończone, pan stolarz ma czas...
Tylko ja mam coraz mniej cierpliwości do tego bałaganu
w całym domu....
Pozdrawiam jesiennie:)
xoxo Malina