niedziela, 31 stycznia 2010

Koloru... brak...

Tym razem zupełnie mało kolorków - nawet nie wiem czego tak wyszło...
Adresownik na zamówienie-
złożone jakiś miesiąc temu- 
ale ja zawsze wszystko odkładam na potem....
 
Na napisie nałożyłam jakiegoś plastikowego taga, którego nie wiadomo gdzie kupiłam
i nawet nie bardzo umiem je wykorzystać...
Mają jakieś niewymiarowe dziury...
Zbliżonko:


  
I w środeczku :


Naszło mnie na żyrandole, jak zobaczyłam kartki u Nimuchy  


No i plecy:


Dziękuję za wszystkie wasze życzenia powrotu do zdrowia
i w ogóle takie milusińskie jesteście,że aż miło komputer włączyć...
Zużyłam 300 chusteczek i końca nie ma....
A od jutra do pracy trzeba iść - oj czarno to widzę...
Pozdrawiam serdecznie!!!:)))

9 komentarzy:

rudlis pisze...

Świetny adresownik wykonałaś :)
Wracaj do zdrowia!

Malina pisze...

Dziękuję Kochana!

lena_wz pisze...

Dbaj o siebie!
Podoba mnie się ten adresownik, elegancki i szykowny! :*

dorota pisze...

Adresownik śliczny, lubię takie kolory, wszystko tu jest w sam raz!

Barbara pisze...

a mi się taki brak kolorów bardzo podoba,powiedziałabym nawet,że jest piękny!!! te żyrandole,ta kieszonka z tyłu..ach!!! śliczny!!

Rydia pisze...

Piękny adresownik ,żyrandole nadają mu takiej dostojności i wszystko ładnie się komponuje :)
Zdróweczka życzę ,pozdrawiam cieplutko :*

Sekretnik Matyldy pisze...

Witam serdecznie!Adresownik jest śliczny...Kolorystyka stonowana, delikatna...Bardzo ciekawie dobrane elementy:-)Pozdrawiam ciepło!*Matylda*

Malina pisze...

Dziękuję Wam Dziewczynki PIĘKNIE!!! Już wyzdrowiałam- to chyba od tylu ciepłych słów, które od WAS dostałam:)))) BUZIACZKI!

Peninia pisze...

Do zdrówka wracaj :)A adresownik...niesamowity jest...bardzo mi się podoba :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin