sobota, 19 marca 2011

Wróciłam...

Dawno mnie tu nie było...
Kompletnie nie mam czasu- dom w ruinie, zero  domowych obiadków, w lodówce światło-
dobrze ,że jeszcze jest, bo zapomniałam zapłacić...
Skleiłam album dla Siostrzenicy mojego M.- jedynie 67 scrapów- album zamknięty pod kątem prostym- a  w zasadzie związany - przyciskany kolanem...
Ale zdjęć z  tego wydarzenia oczywiście nie mam...
Za to dzisiaj pokażę Wam Amorka-
prawdziwie istnieje  i żyje na naszej cudownej, acz niebezpiecznej Planecie
zwanej ZIEMIA :
Oto Filip:
Boski jest prawda?
Milusiej niedzielki Wam życzę - dużo ciepełka w te ostatnie podrygi Pani Zimy... 
Której już dziękujemy- poprosimy Wiosenkę- szybciutko:)
xoxo Malina





3 komentarze:

Ewik21 pisze...

Malinko kochana miło Cie znowu widzieć **** Aniołek cudowny taki do przytulania!!! a to zdjęcie z zamyslonym Filipkiem cuuuudne normalnie mnie rozwaliło!!! Ciekawe co mu po głowie chodziło???
Zimie ja też mówię a siooooo. Buziaczki

Ludkasz pisze...

Cudnej urody ten Amorek:)I przepięknie Go oprawiłaś:)
Dobrze Cię widzieć:)

Ania - nutka1911 pisze...

Słodki ten Aniołek :)

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin