środa, 16 grudnia 2009

RÓŻOWA WERSJA LIZAKOWEJ PUSZKI...

Sprzątanie musi poczekać...
Popękały mi wszystkie palce- już sama nie wiem na co mam uczulenie...
Ale pędzel daję radę jeszcze potrzymać
A oto efekt mojej wyklejanki:

 
 
 
 
Zrobiłam jeszcze dzisiaj 16 karteczek  świątecznych w stylu retro ,
ale są  wszystkie takie , jak już pokazywałam...
 A robiłam je dla Męża do firmy- jak zwykle wszystko w ostatniej chwili-
przecież nie mogło być inaczej- szewc bez butów chodzi...
No i z tego klejenia... pierwszy raz w życiu obiad przypaliłam...
A tu taka zima za oknem, nie ma jak domu wywietrzyć....
No zmykam, może jednak trochę posprzątam...

5 komentarzy:

Ludkasz pisze...

śliczne wiaderko:)

Ewik21 pisze...

o jejusiuuuuuu piękna pucha i to jeszcze z moimi ukochanymi kwiatuchami !!!!! nie masz litości

Rybiooka pisze...

Różowy nie jest moim kolorem.
Ale hortensje lubię :)
A może na noc łapki w rękawiczki i dużą ilością maścią z witaminą A?

Malina pisze...

dzięki - idę do apteki

Peninia pisze...

Urocze... :) podziwiam!

LinkWithin

Blog Widget by LinkWithin